Od kiedy tylko pamiętam miałam problemy jelitowe. Zaparcia i wzdęcia to była dla mnie codzienność. Aż wstyd się przyznać, ale wypróżniałam się czasami nawet tylko raz w tygodniu, a często nawet rzadziej. Mimo iż nie spożywałam dużo pokarmów, ani nie jadłam tłustych potraw, miałam zawsze podwyższony poziom cholesterolu. Stosowałam różne preparaty, reklamowane herbatki ziołowe i środki na przeczyszczenie. Często brałam leki na obniżenie cholesterolu.
Efekt tego był taki, że kiedy je stosowałam – działały, a jak przestawałam stosować, moje problemy wracały i to często ze zdwojoną mocą. Miałam też coraz bardziej uciążliwe zaparcia, oraz skoki wagi i cholesterolu.
Byłam już tym zmęczona, a moje jelita były podrażnione od środków przeczyszczających, które ciągle brałam.Dodatkowo bolał mnie też brzuch. Stosowałam też w swojej diecie błonniki z pszenicy i owsa, ale one też drażniły moje jelita i w słabym stopniu obniżały cholesterol. Spowodowane było to tym, że w zbożach jest mało błonnika rozpuszczalnego w wodzie, tylko drapiące włókna.
Czułam, że błonnik to dobry kierunek, nie wiedziałam tylko jaki błonnik będzie najlepszy? Długo szukałam, testowałam i w końcu znalazłam! Błonnik witalny – jest on łagodny dla jelit i rewelacyjnie obniża cholesterol.
Żywe mikro nasionka babki płesznik w wodzie pokrywają się lekką warstwą żelu dlatego łagodnie wędrują przez układ pokarmowy.
Efekty stosowania: regularnie wypróżniam się teraz raz dziennie!
Mam dobre samopoczucie i mój cholesterol jest w normie. Czasami nawet 1 mała łyżeczka błonnika wystarcza na 1-2 dni. Mam też dużo więcej energii i ogrom optymizmu!
Polecam go wszystkim, bo błonnik jest niezbędny w każdej diecie.
Błonnik witalny na obniżenie cholesterolu >>>






